Warunki umowy kredytowej

money-1034447__180Zazwyczaj wystarczy jedynie dowód osobisty aby w kilka minut otrzymać gotówkę do ręki. Reklamy kuszą wizją suto zastawionych stołów i niskimi ratami. I dobrze, wszystko jest dla ludzi..  Uważajmy jednak co podpisujemy i na jakie warunki się zgadzamy, aby tegoroczne święta nie odbiły się nam porządną czkawką… Często bowiem okazuje się , że kredyty świąteczne są po prostu droższą odmianą zwykłych kredytów gotówkowych.  Aktualna ustawa o kredycie konsumenckim mówi, że oprocentowanie kredytu nie może przekroczyć 22% w skali roku, a koszty jego udzielenia nie mogą przekroczyć 5% pożyczanej kwoty. To i tak dużo. Do tego banki często dodają opłaty, nie kolidujące z ustawą, a dzięki którym mogą dodatkowo zwiększyć osiągane zyski.  Pierwsza to koszty obowiązkowego ubezpieczenie spłaty kredytu – kredyty udzielane „na dowód” traktowane są przez banki jako kredyty o podwyższonym ryzyku. Bank w zasadzie nie sprawdza zdolności kredytowej klienta, ale w zamian żąda wykupienia ubezpieczenia na wypadek zaprzestania spłaty kredytu.  Kolejnym dodatkowym zabiegiem zwiększającym nasze obciążenia może być włączenie przez bank kwoty opłaty przygotowawczej do kwoty udzielonego kredytu. Dzięki takiemu zabiegowi, już na starcie wzrasta nam suma, od której naliczane będą odsetki, a to automatycznie przełoży się na wysokość płaconej raty.

Historia pieniądza

acropolis-825602__180Ludzie żyjący i funkcjonujący w dzisiejszych czasach nie wyobrażają sobie dnia bez pieniędzy. Wszystko kreci się wokół nich. Idąc do sklepu na zakupy, czy płacąc rachunki – zawsze sięgamy po pieniądze.  Wiadomo, że jest możliwość transakcji bezgotówkowych, czy drogą elektroniczną, jednakże na koncie bankowym musi być jakikolwiek wkład w postaci pieniędzy. Nie od zawsze pochodziły one z bankomatów. Mają długą historię i rozwijały się przez wiele tysięcy lat. Wraz z rozwojem społeczeństwa, powstała potrzeba bardziej zaawansowanych rodzajów pieniędzy.  Wiele tysięcy lat temu nasi europejscy przodkowie nie znali banknotów ani monet, z których obecnie korzystamy. Handel opierał się na zasadzie barteru – czyli towar za towar. Z pewnością nie było to łatwe, ale musieli radzić sobie przez kilkaset lat, aby przeżyć.  Ponad 2000 lat temu, kiedy nauczono się wytwarzać metale, zwłaszcza te wartościowe, wprowadzono cenę za dane towary. W starożytności monety, jako nowy sposób zapłaty, stanowiły dobre rozwiązanie, gdyż można było je liczyć zamiast ważyć. Dzięki monetom przetrwano przez kolejnych kilka wieków. W czasach nowożytnych zorientowano się, że odlewany pieniądz nie jest zbyt praktyczny. Trzeba było pójść na przód i wymyślono bilety o odpowiedniej wartości. Tak powstały banknoty papierowe, którymi posługujemy się i my.  Pieniądz przeszedł bardzo wiele ewolucji. W ostatnim czasie dąży się do unii walutowych, które będą posługiwały się jedną wspólną walutą, co ma być praktyczniejsze. Jednakże prawdziwą furorę robi bankowość internetowa. Kto by pomyślał kilkaset tysięcy lat temu, że za towar lub usługę będziemy płacić albo zdalnie, albo plastykową kartą. Póki co pieniądz jeszcze jest w obiegu, a biuro rachunkowe jest bezpieczne, zlecenia też jeszcze są i w najbliższym czasie będą.

Kredyt hipoteczny

finance-635805__180Najlepszym przykładem będzie tutaj kredyt hipoteczny. Większość banków ustala stałe (standardowe) warunki kredytu i dopuszcza możliwość ich negocjowania od określonej kwoty kredytu – np. powyżej 300.000 PLN lub równowartości tej kwoty w walucie obcej. Rata takiego kredytu to około 1.600 PLN, jeżeli jest to kredyt walutowy i około 2.200 PLN, jeśli mówimy o kredycie złotówkowym.  Myśląc o dokonaniu przedterminowej spłaty (nadpłaty) kredytu, musimy przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie, czy wcześniejsza spłata kredytu w niewielkiej, biorąc pod uwagę kwotę kredytu, wysokości np. 2.000-3.000 PLN (nawet jeśli nie będziemy musieli ponosić kosztów związanych z prowizją) jest w takiej sytuacji dobrym posunięciem?  Kredyt walutowy ma to do siebie, że jednym z warunków decydujących o wysokości raty jest kurs waluty. Jeżeli spłacimy nasze przykładowe 3.000 PLN, a kurs waluty lub stopa procentowa wzrośnie, to może się okazać, że mimo wcześniejszej spłaty, nasz kapitał nie zmniejszył się albo wręcz wzrósł.  Po drugie, przy umowie zawartej na okres 30 lat, spłata takiej kwoty, niezależnie od waluty kredytu, to zmniejszenie raty o jakieś 8-9 PLN miesięcznie. Czy warto? Musimy także i to wziąć pod uwagę przed podjęciem tej decyzji.   Zdaniem większości osób zajmujących się kredytami, wcześniejsza spłata ma sens wtedy, kiedy kurs waluty, w której mamy kredyt jest bardzo niski (kupujemy więcej waluty, ponieważ jest tania i szybciej spłacamy kapitał kredytu). Jest korzystna także w przypadku, kiedy spłacamy większą kwotę, stanowiącą co najmniej 25%-30% kwoty kapitału.  Moim zdaniem, to bardzo dobre podejście, zwłaszcza przy kredytach w złotówkach, ponieważ wtedy mamy pewność, że nadpłacając 25% kredytu rzeczywiście o taką kwotę zmniejsza nam się zadłużenie z tytułu kapitału. W przypadku kredytów walutowych pozostaje kwestia kursów walut i wysokości stawek decydujących o oprocentowaniu, o której pisałem wcześniej.